Filmy

W tajemniczych okolicznościach, sprzed rodzinnego domu, zostaje uprowadzona dziewczynka. Jedynym śladem zajścia pozostaje widziana w okolicy rosyjska ciężarówka. Matka dziewczynki (Marieta Żukowska), wspierana przez policjanta Roberta (Piotr Adamczyk), wyrusza w pościg, ale nie jest w stanie zatrzymać porywaczy. Po latach, wciąż gnębiony wyrzutami sumienia Robert wpada na trop, który pozwala mu wrócić do sprawy. Odkryte na miejscu eksplozji rosyjskiej kamienicy dowody naprowadzają go na ślad międzynarodowej szajki przestępczej. Tymczasem w Bangkoku, nastolatka Ola (Julia Wieniawa) jest zmuszana spełniać wszystkie zachcianki bogatego biznesmena. Co stanie się, gdy los zetknie dziewczynę z polskim stróżem prawa?

Czy wesele po odwołanym ślubie to przepis na katastrofę? Owszem. I to jaką! Dwie rodziny różni wszystko – pochodzenie, status, zawartość portfela, gust. Rodzice pana młodego i panny młodej początkowo są w szoku. Co takiego się stało? Kto zawinił? Co z weselem? Czy witać gości? Grać muzykę? Polewać wódkę? Kto pokroi tort? Od słowa do słowa uprzejme uśmiechy zamienią się w publiczne pranie brudów. Aż wreszcie wybucha prawdziwa bomba… A tymczasem, wesele rozkręca się w szaloną imprezę. I nikomu nie przeszkadza brak młodej pary.

Makabryczne historie o upiorze, którego można przywołać, patrząc w lustro i wypowiadając pięciokrotnie jego imię, nadal nie pozwalają mieszkańcom dzielnicy Cabrini-Green w Chicago spać spokojnie. Choć od ostatnich przerażających wydarzeń upłynęło wiele lat, a dzielnica zmieniła się nie do poznania, wśród mieszkańców starych blokowisk żywa jest pamięć o krwiożerczej zmorze. Ponurą tajemnicę Candymana pragnie odkryć również fotografik Anthony (Abdul-Mateen II), który właśnie zamieszkał w okolicy ze swoją dziewczyną Brianną (Parris). Niezdrowa fascynacja monstrum przerodzi się w śmiertelnie niebezpieczną obsesję.

To był szok, który nauczył nas, że świat może wywrócić się do góry nogami w ciągu jednej chwili. Życie jest kruche. System jest kruchy. To poczucie stale mi towarzyszy. – mówi Jasmila Žbanić, reżyserka „Aidy”.

Ale ta wojna jest inna, bo widziana oczami kobiet: reżyserki i jej tytułowej bohaterki, tłumaczki, desperacko próbującej nazwać i powstrzymać wydarzenia, których grozy nikt nie chce przyjąć do wiadomości. Aida pracuje w bazie ONZ, wokół której gromadzą się tysiące cywilów. Szukając w tłumie męża i synów, wierzy, że uda jej się kogoś przekonać, komuś wytłumaczyć, wybłagać jeden podpis, wynegocjować życie. Ta wstrząsająca, chwytająca za gardło, do głębi poruszająca opowieść o samotności ofiary zbiera rewelacyjne recenzje i rozpala emocje widzów.

Skip to content